Przygoda z kolorowymi pieluszkami

Pewnego dnia Nappimiś usłyszał o miejscu, gdzie dzieci śmieją się cały dzień, a karuzele kręcą się bez końca. To było Wesołe Miasteczko Bajlandia – pełne balonów, waty cukrowej i… niestety, także gór zużytych jednorazowych pieluszek.
Gdy Nappimiś wszedł do środka, wszędzie widział dzieci z ogromnymi workami śmieci.
– Co to za zapach? – zapytał słonik, marszcząc trąbkę.
– To nasze pieluszki – odpowiedziała wesoło dziewczynka o imieniu Hela. – Używamy ich dużo, bo są takie… zwyczajne!
– Zwyczajne? – powtórzył Nappimiś z uśmiechem. – A chcielibyście zobaczyć coś niezwyczajnego?
W mgnieniu oka wyjął z plecaka zestaw kolorowych pieluszek wielorazowych: w gwiazdki, zwierzątka, tęcze i dinozaury. Dzieci zamarły z zachwytu.
– To pieluszka? – zapytał chłopiec z kręconymi włoskami. – Ale ona wygląda jak ubranko dla superbohatera!
Nappimiś założył jedną na pluszowego misia i zorganizował pokaz mody pieluszkowej. Była pieluszka baletnicy, pieluszka-pirat i pieluszka rakieta.
Dzieci piszczały z radości.
– Można je prać, nosić wiele razy i nie śmierdzą! – tłumaczył słonik. – A przy okazji pomagacie planecie.
Właściciel wesołego miasteczka był tak zachwycony, że zrobił konkurs na Najbardziej Kolorową Pieluszkę Dnia. Od tego dnia każde dziecko w Bajlandii miało swój ulubiony wzór – a zużytych jednorazówek było coraz mniej.
Nappimiś na koniec dostał złoty bilet na wszystkie karuzele – dożywotnio!
– Bo ty też jesteś atrakcją, słoniku! – zaśmiała się Hela.
Zobacz bajkowe pieluszki z motywem CANDY!
Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii BAJKI

