Nappimiś i Drzewo, które Słucha

Na końcu jednej z najbardziej cichych ścieżek w całej krainie rosło Drzewo, które Słuchało. Nie miało liści, nie dawało owoców – ale gdy ktoś usiadł pod nim i mówił, Drzewo zapamiętywało każde słowo.
Nappimiś usłyszał, że Drzewo przestało słuchać. Ludzie przychodzili, mówili, krzyczeli – ale Drzewo... milczało.
Postanowił to sprawdzić.
Gdy dotarł na miejsce, zastał tłum dzieci i dorosłych, którzy wszyscy mówili jednocześnie. Nikt nie słuchał nikogo. Każdy chciał być usłyszany, ale nikt nie słyszał.
Nappimiś podszedł cicho, rozłożył pieluszkę na trawie jak kocyk i usiadł w ciszy. Po chwili dołączyła jedna dziewczynka. Potem chłopiec. Aż cała łąka zamilkła.
Wtedy Drzewo... zaszeleściło.
– Teraz słyszę – powiedziało cicho. – Bo wy też się nauczyliście słuchać.
Od tamtej pory każde dziecko, które chciało coś ważnego powiedzieć, siadało najpierw na „kocyku ciszy” – i przez chwilę po prostu było.
Bo czasem najważniejsze słowa rodzą się w ciszy.
Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii BAJKI

