Nappimiś i Nocna Gwiazda

W Krainie Cichych Szeptów nadeszła wyjątkowa noc. To była Noc Spadających Gwiazd – dzieci miały zasypiać z marzeniem pod poduszką, a rano sprawdzać, czy się spełniło.
Jednak tej nocy coś było nie tak.
Mała Hania nie mogła spać. Przewracała się z boku na bok, budziła mamę, a rano była zmęczona i smutna.
– Chcę zobaczyć spadającą gwiazdę, ale jestem zbyt senna – westchnęła.
Mama próbowała wszystkiego: kołysanek, ciepłego mleka, przytulania. Ale Hania budziła się kilka razy w nocy.
Nappimiś, który właśnie przechodził przez miasteczko, dowiedział się o problemie. Usiadł obok łóżeczka i powiedział:
– Czasem noc potrzebuje trochę więcej wsparcia.
Z plecaka wyjął nocny wkład chłonny wielorazowy – grubszy, miękki, oddychający, zaprojektowany specjalnie na długie noce.
– To jak poduszka dla snu – wyjaśnił. – Trzyma wszystko tam, gdzie trzeba, żebyś mogła spać spokojnie aż do rana.
Mama delikatnie włożyła wkład do pieluszki. Tej nocy Hania przespała ją całą. Bez budzenia. Bez łez.
A rano? Wybiegła na podwórko.
– Widziałam gwiazdę! – krzyknęła.
Może naprawdę ją widziała. A może po prostu wreszcie była wyspana.
Bo czasem największą magią jest... spokojna noc.
Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii BAJKI

