Nappimiś i Dzień Odwrotny

W Krainie Kładek i Kałuż pewnego dnia obudziło się słońce... w nocy! Ptaszki spały do południa, trawa rosła do dołu, a dzieci… chodziły tyłem!
To był Dzień Odwrotny – święto chaosu, śmiechu i dziwnych pomysłów. Nappimiś, jak co roku, przygotował specjalne „odwrotne pieluszki” – zakładane z tyłu, ale tak samo wygodne!
Wszyscy nosili ubrania na lewą stronę, jedli deser przed obiadem, a karuzele kręciły się w drugą stronę. Nawet słowa mówiło się od końca – zamiast „dzień dobry” dzieci krzyczały „ybrob ńeid!”
Nappimiś zauważył jednak, że mały Antoś wyglądał na zmartwionego.
– Nie lubię odwrotności – szepnął chłopiec. – Nie wiem, jak się zachowywać.
Słonik usiadł obok i powiedział:
– A może w Dzień Odwrotny nie musisz być jak inni? Może właśnie dziś możesz być... sobą?
Antoś pomyślał chwilę i zamiast krzyczeć, zaczął grać cichą melodię na swoim flecie. A wszyscy... ucichli. Pierwszy raz w historii Dnia Odwrotnego pojawiła się chwila spokoju.
I wiecie co? Wcale nie była taka odwrotna – była po prostu piękna.
Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii BAJKI

