Nappimiś i Chłopiec, który Bał się Nocy

Mały Staś nie lubił nocy. Gdy gasło światło, cienie na ścianie wyglądały jak potwory, a każdy szmer wydawał się za głośny. Staś bał się zasypiać – a gdy budził się mokry i zmarznięty, było mu jeszcze trudniej.
Mama była cierpliwa. Tłumaczyła, przytulała, zostawiała zapaloną lampkę. Ale Staś wciąż się bał.
Nappimiś przyszedł pewnego wieczoru z wizytą. Usiadł na łóżku i zapytał:
– Co jest najstraszniejsze?
– To, że nie wiem, czy noc mnie polubi – odpowiedział Staś.
Słonik wyjął z plecaka miękką, oddychającą pieluszkę wielorazową w gwiazdki.
– Ta pieluszka jest jak noc – spokojna, cicha i bezpieczna. Została zaprojektowana tak, by nic nie uwierało, nie chłodziło i nie przeszkadzało w śnie.
Staś dotknął materiału. Był ciepły i miękki.
Tamtej nocy Staś nie bał się tak bardzo. Obudził się rano suchy i spokojny.
– Noc mnie polubiła – powiedział z uśmiechem.
A Nappimiś wiedział, że czasem odwaga zaczyna się od poczucia komfortu.
Bo kiedy ciało czuje się bezpiecznie, serce ma więcej miejsca na spokój.
Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii BAJKI

