Nappimiś i Skarby Babci Miłki

Babcia Miłka mieszkała na końcu pachnącej ścieżki, w domu pełnym herbat, książek i miękkich poduszek. Nappimiś często ją odwiedzał, bo lubił słuchać opowieści z dawnych lat.
Tym razem babcia miała dla niego coś wyjątkowego – skrzynię z napisem: „Skarby codzienności”.
W środku nie było złota ani klejnotów. Były tam:
– pierwszy guziczek od sweterka,
– stare zdjęcie uśmiechniętej mamy z dzieciństwa,
– i pieluszka wielorazowa, jeszcze z czasów, gdy babcia opiekowała się malutkim Nappimisiem.
– To tylko rzeczy – powiedział słonik.
Babcia uśmiechnęła się. – To nie są tylko rzeczy. To wspomnienia, które uczą nas, że piękno tkwi w prostocie.
Nappimiś zrozumiał, że prawdziwe skarby to te, które zbieramy dzień po dniu – niepozorne, a jednak najważniejsze.
Tego dnia wrócił do domu, wyjął swoją starą pieluszkę i położył ją obok nowej. – Jedna przypomina mi, kim byłem. Druga, kim chcę być.
Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii BAJKI

