Nappimiś i Melodia Troski

Kiedyś w Krainie Kołysanek zapanowała cisza. Dzieci nie mogły zasnąć, mamy były zmęczone, a nawet zegary... tykały ciszej.
To znak, że zaginęła Melodia Troski – cichy dźwięk, który przypominał, że ktoś o nas dba.
Nappimiś ruszył na poszukiwania. Odwiedzał domy, przytulał maluchy, naprawiał porwane przytulanki i przypominał rodzicom, że troska nie zawsze musi być duża – wystarczy miękka pieluszka, delikatne „dobranoc” albo uśmiech.
W końcu w Domu pod Ciszą spotkał dziewczynkę, która płakała cicho w ciemności.
– Co cię boli? – zapytał.
– Nikt nie słyszy, gdy mówię, że mi smutno – odpowiedziała.
Nappimiś usiadł, wyjął pieluszkę z nutkami i zaczął nucić kołysankę. Dziewczynka wtuliła się i szeptnęła:
– Teraz czuję, że ktoś naprawdę słucha.
I wtedy z sufitu zleciała nuta – potem druga, trzecia… Aż znów zabrzmiała Melodia Troski – nie głośno, ale wystarczająco, by zasnąć spokojnie.
Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii BAJKI

