Nappimiś i Deszczowy Piknik

W Krainie Popołudniowych Deszczy trwały przygotowania do największego wydarzenia sezonu – wielkiego pikniku maluchów. Dzieci miały przynieść swoje ulubione przekąski, kocyki, zabawki… i oczywiście pieluszki.
Nappimiś, jako gość honorowy, zabrał ze sobą specjalny zestaw: kolorową pieluszkę i nowiutki wkład chłonny, który przetestował osobiście w każdych warunkach.
– Jest miękki, oddychający i… naprawdę chłonny – powiedział z dumą.
Piknik rozpoczął się wesoło: dzieci turlały się po trawie, zjadały bananowe placuszki i opowiadały historie o swoich zabawkach.
Aż nagle... zaczęło padać.
Rodzice zwinęli koce, dzieci schowały się pod drzewami, a niektóre maluchy – zaczęły płakać z dyskomfortu. Pieluszki przeciekały, ubranka były mokre.
Nappimiś podszedł do mamy małej Idy, która próbowała wysuszyć wilgotną pieluszkę.
– Chcesz spróbować czegoś nowego? – zapytał, wyciągając swój wkład chłonny.
Mama spojrzała z niedowierzaniem, ale spróbowała. Po chwili Ida znów się uśmiechała, biegając po mokrej trawie bez żadnego problemu.
– Co to za cud? – zapytała mama.
– To po prostu dobry wybór – uśmiechnął się Nappimiś.
Od tej pory każda pieluszka w Krainie Popołudniowych Deszczy miała swój wkład na każdą pogodę – bo żadna chmurka nie powinna przerywać dziecięcej zabawy.
Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii BAJKI

