Kiedy Świat Jest Za Głośny – Nappimiś i Chwila Ciszy

Były takie dni, kiedy świat wydawał się za szybki nawet dla dorosłych. Dźwięki mieszały się ze sobą, światła były zbyt jasne, a każda chwila przynosiła coś nowego, zanim poprzednia zdążyła się skończyć.
Dla małego Leosia właśnie taki był ten dzień.
Już rano wszystko zaczęło mu przeszkadzać. Szum odkurzacza wydawał się zbyt głośny, metka przy bluzce drapała bardziej niż zwykle, a rozmowy dorosłych brzmiały jak wiele słów wypowiedzianych jednocześnie. Nawet zabawki, które zazwyczaj sprawiały mu radość, leżały dziś nietknięte.
Mama próbowała go przytulić, ale Leoś odsuwał się coraz bardziej. Nie dlatego, że nie chciał bliskości. Po prostu jego małe serce i głowa były już pełne.
W takich chwilach dzieci często nie potrafią powiedzieć: „To dla mnie za dużo”. Pokazują to inaczej — ciszą, płaczem albo zmęczeniem, które pojawia się nagle i bez ostrzeżenia.
Nappimiś zjawił się po południu, kiedy w domu zrobiło się spokojniej. Nie przyniósł nowych zabawek ani pomysłów na zabawę. Zamiast tego usiadł obok Leosia i wyjął miękką pieluszkę wielorazową z naturalnej bawełny, delikatną i lekką jak chmurka.
Materiał był przyjemny w dotyku, oddychający i spokojny, jakby sam w sobie nie chciał dodawać światu kolejnych bodźców. Mama zmieniła pieluszkę powoli i uważnie, a Leoś po raz pierwszy od rana przestał zaciskać dłonie.
W pokoju było cicho. Nie idealnie cicho — ale wystarczająco.
Leoś położył głowę na ramieniu mamy i zamknął oczy. Jego oddech stał się spokojniejszy, ciało rozluźniło się powoli, jakby z każdą chwilą wypuszczało z siebie nadmiar całego dnia.
Nappimiś wiedział, że dzieci czasem nie potrzebują więcej atrakcji ani nowych rzeczy.
Czasem potrzebują po prostu świata, który na chwilę stanie się delikatniejszy.
I właśnie wtedy, w tej małej chwili ciszy, Leoś znów poczuł się bezpiecznie.
Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii BAJKI

